Kukurydza gotowana! Popcorn! Orzeszki w karmelu!

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o tegorocznych wakacjach. Przyznam szczerze, że na początku nie byłam zachwycona pomysłem wyjazdu nad polskie morze. Przede wszystkim ze względu na niepewną pogodę. Kupiliśmy nawet mojemu dziecku kalosze. Patrzcie jakie fajne! Nie chciał wyjść bez nich ze sklepu. 🙂

Nasz wybór padł na Darłówko. Ani ja ani mój mąż nigdy tam nie byliśmy i chyba dlatego zdecydowaliśmy się tam pojechać. Kilka dni przed wyjazdem zarezerwowaliśmy noclegi i pojechaliśmy. Już pierwszego dnia jak dotarliśmy na miejsce, mimo zmęczenia poszliśmy na plażę, żeby nie tracić dobrej pogody. Plaże piękne, piaszczyste, szerokie i bez problemu można znaleźć dla siebie miejsce. Tylko morze jak zawsze dla mnie troszkę za zimne. Udało mi się „zanurzyć” po kolana. 🙂

Darłówko to nadmorska część Darłowa. Warto pospacerować po nadmorskiej promenadzie, zobaczyć latarnię morską, przejść się po rozsuwanym moście i podziwiać port wraz z licznymi statkami.

Na pyszną kawę z gofrem albo lody (ciekawy wybór smaków) wybierzcie się do Cafe Pomerania. Wszystko jest pięknie podane a wnętrze przyciąga uwagę. Przynajmniej naszą przykuło, w przeciwnym razie byśmy się tam pewnie nie wybrali.

Odwiedziliśmy też samo miasto Darłowo. Wybraliśmy się w pochmurny dzień, więc choćby z tego powodu miasteczko wydało mi się trochę smutne. Może też dlatego najbardziej podobały się kolorowe domki na Starówce. Co jeszcze przyciąga turystów do Darłowa? Zamek Książąt Pomorskich i Kościół Mariacki.

Co warto zobaczyć w okolicy:

Wybieraliśmy miejsca, w których nie byliśmy, które z różnych względów chcieliśmy zobaczyć, i które choć trochę mogły zainteresować Naszego Małego Podróżnika. Wiedzieliśmy, że muszą to być krótkie wycieczki, a szkoda, bo bardzo chciałam zobaczyć ruchome wydmy w Parku Słowińskim.

W Ustce bardzo popularne są Bunkry Blüchera. My postanowiliśmy jednak pospacerować wzdłuż falochronu, poodychać morskim powietrzem i cieszyć chwilą. Nie da się też przeoczyć portu morskiego wraz z latarnią oraz syrenki usteckiej. Plaże są piękne i szerokie. Warto wybrać się też na promenadę, chociażby po to, aby spotkać Panią Irenę Kwiatkowską, która siedzi na jednej z ławeczek. Jest bardzo podobna do samej siebie. 🙂 Od razu wracają wspomnienia z „Czterdziestolatka”, gdzie grała kultową Kobietę Pracującą, która żadnej pracy się nie boi. 🙂 Wybaczcie, nie mam zdjęcia, jako Kobieta Pracująca ciągle była „zajęta” pozowaniem do zdjęć. 🙂

Nasza kolejna wycieczka była chyba trochę niecodzienna. Przyjechaliśmy nad morze a wybraliśmy się na wycieczkę do lasu. Wybraliśmy się do Nadleśnictwa Karnieszewice. Przyjechaliśmy na miejsce i okazało się, że jesteśmy jedynymi gośćmi. Lepiej dla nas, ponieważ mieliśmy je tylko dla siebie. Fajne miejsce.

O jednej rzeczy nie pomyśleliśmy…komary. Pogryzły nas trochę, ale i tak było warto.

Mielno. Trochę się uparłam, żeby tam pojechać, chociaż mój mąż nie był przekonany co do tego wyjazdu. Chciałam zobaczyć to tak chętnie przez Polaków wybierane miejsce do spędzania urlopu. I faktycznie, było bardzo dużo urlopowiczów. Promenada ładna, ale chyba liczyłam na coś więcej. Miasteczko na pewno kipi życiem, podobno można tutaj imprezować 24 godziny na dobę.

Do Jarosławca pojechaliśmy pokazać Małemu motylarnię. Najpierw jednak poszliśmy jak zawsze nad brzeg morza. Plaże co prawda są tam wąskie, ale co za widoki. Morze można podziwiać znad klifu a dookoła są drzewa. Port rybacki jest skromny, ale chyba właśnie to dodaje mu uroku. Można spacerować brzegiem morza, opalać się i podziwiać położone nad brzegiem morza kolorowe kutry rybackie.

Co jeszcze nas zachwyciło? Spokój w centrum miasteczka, urokliwa ulica Nadmorska i latarnia morska wraz z znajdującym się obok pomnikiem rybaka. W Jarosławcu zjedliśmy też najlepszą rybę podczas naszego pobytu w Tawernie rybackiej. Polecam! Pyszności!

Na koniec dotarliśmy do celu naszej podróży, do motylarni. W samej motylarni tropiki, wszystko po to, aby zapewnić motylom jak najbardziej jak bardziej naturalne warunki życia. A tu zdjęcie pięknego niebieskiego motyla. Siadały nam na ubraniach a jeden nawet usiadł mojemu dziecku na głowie.

Continue Reading

Karmelowa jesień

Powracamy po przerwie z nową stylizacją i nowymi wpisami. Będzie trochę o podróżach, inspiracjach i DIY. Mamy nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Zapraszamy zatem do oglądnięcia dzisiejszej stylizacji, inspirowanej kolorami jesieni.

 

Continue Reading

Miętowy czy oliwkowy?

Czy lubicie kolor zielony ? Ja przyznam szczerze, że bardzo. 🙂 Miętowy, seledynowy, groszkowy, militarny, pistacjowy, limonkowy, oliwkowy, butelkowy – chyba każdy z odcieni zielonego ma coś w sobie co mnie urzeka. Sama urządzając swój salon, chciałam żeby pojawiły się w nim zielone akcenty. Całość  utrzymana  jest w biało-szarej kolorystyce, ale z zielonymi motywami.

Dzisiaj kilka inspiracji z kolorem zielonym. Nie gra on głównych skrzypiec, jest tylko dodatkiem do całej kompozycji.

Continue Reading

Ozdabiamy ciasteczka :-)

W dzisiejszym poście będzie nieco o słodkościach. Wyobraźcie sobie, że zapraszacie do siebie gości i chcecie przygotować coś słodkiego. Coś co będzie dobrze smakowało… i dobrze wyglądało 🙂 Zatem co powiecie na proste ciasteczka, ale za to ciekawie przyozdobione?  Poniżej dajemy przepis, przyozdabianie według własnego pomysłu i gustu i tego co najbardziej lubicie. My poszłyśmy do sklepu… i kupiłyśmy co nam wpadło w ręce między innymi: cukierki m&m’s, skittles, draże kakaowe i kokosowe. Jeśli ktoś lubi jadalną masę plastyczną, to może z niej wyczarować różne piękne ozdoby. My po prostu wybrałyśmy te słodycze, które nam najbardziej smakują. 😉

Przepis na ciasteczka:

Składniki:

  • 25 dag mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 10 dag masła
  • 12 dag cukru pudru
  • 1 łyżeczka cukru wanilinowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki połączyłyśmy i wyrobiłyśmy ciasto, które następnie podzieliłyśmy na kilka części. Potem każdą z nich rozwałkowałyśmy na grubość około 6 cm i wykrawałyśmy ciasteczka. Do tego celu wykorzystałyśmy różnej wielkości szklanki i kieliszki. Koniecznie musimy się zaopatrzyć w różne foremki do ciasteczek, a wybór teraz jest przeogromny.  Następnie nagrzałyśmy piekarnik  na 180°C i piekłyśmy ciasteczka ok. 8 minut, tak aby się ładnie zarumieniły. 😉

Dla nas ozdabianie ciasteczek to przede wszystkim fajna zabawa i dużo frajdy. A Wy jak dekorujecie swoje wypieki? Chętnie skorzystamy z Waszych rad. 😉





Continue Reading

Musztardowa pomarańcza

Witamy!

Musztardowy, żółty, pomarańczowy, złoty – to właśnie te kolory zainspirowały nas do napisania tego postu.

Głównym elementem naszej stylizacji jest musztardowy sweterek. Czasem zdarza się mi się kupić ubrania pod wpływem chwili, potem przychodzę do domu i zastanawiam się, czy na pewno to był dobry wybór, z czym ja to połączę, albo czy mnie jest dobrze w takim kolorze. Czy Wam też zdarzają się takie zakupy? Tym razem i mnie dopadły takie wątpliwości i sweterek na kilka miesięcy wylądował na dnie szafy. Ale na szczęście w czasie porządków przypomniałam sobie o sweterku i zakochałam się w nim!

W przygotowanej dla was stylizacji połączyłam go z czarnymi jeansami, czarnymi botkami ze złotymi elementami, złotymi kolczykami i czarno-złotym zegarkiem.

Poniżej trochę inspiracji.

Continue Reading

Z a k o p a n e

Cześć Kochane!

Jak mija Wam luty? My postanowiłyśmy troszkę odpocząć i pojechać do Zakopanego. Śniegu nie brakowało! Było troszkę pochmurno, ale nie przeszkodziło nam to dobrze się bawić. W lecie najczęściej aktywnie spędzamy czas i jeśli jesteśmy w Zakopanem to chodzimy po górach. Tym razem postanowiłyśmy poleniuchować. 🙂 Spacerowałyśmy po słynnych Krupówkach, zjadłyśmy owczy ser z żurawiną, piłyśmy grzane wino i jak zawsze – odwiedziłyśmy skocznię narciarską. 🙂 Nie udało nam się tylko uniknąć stania w korkach, ale to chyba nic dziwnego skoro Zakopane jest oblegane szczególnie w weekendy. 🙂 Oby więcej takich spontanicznych wypadów <3

Continue Reading

Na wesoło :)

Brrrr… jak zimno!! Najchętniej poleżałabym pod kocem z ciepłą herbatką z miodem i cytryną oraz fajnym serialem. No cóż, ale nie ma tak dobrze. Czeka mnie jeszcze dekorowanie babeczek, które już niebawem pojawią się na blogu 🙂

Dzisiejszy post będzie trochę z przymrużeniem oka. Chociaż zima to piękna pora roku, trochę nie mogę się już doczekać wiosny, ciepła, śpiewu ptaków i kwitnących kwiatów. Zimą zawsze jest mi zimno, a mój odwieczny problem to…zimne stopy. 🙂 Każdego roku zaopatruję się w ciepłe, grube skarpety (wie o tym również moja mama, więc pod choinką zawsze czeka mnie nowa para). Dzisiaj pokażę Wam kolekcję ciepłych, zabawnych, stylowych i zimowych skarpetek. No dobra, nie wszystkie są super ciepłe, niektóre po prostu fajnie wyglądają, więc również te chciałabym Wam pokazać. 🙂

Dajcie znać czy również macie ten problem 😉

Continue Reading

Romantyczna stylizacja

Cześć Kochani! Po krótkiej przerwie powracamy z pełną energią i z nowym postem. :)) Przed nami kolejny weekend, więc być może wiele z Was wybiera się do kina a może na elegancką kolację ze swoim ukochanym. Na taką okazję trzeba się odpowiednio ubrać, jednak kiedy otwieramy naszą szafę… często pojawia się jak dobrze, nam kobietom znany problem: „W co ja się ubiorę?” 🙂

Właśnie to, skłoniło nas do przygotowania stylizacji, którą zapewne każda z Was może skompletować. Która z nas nie ma czarnej spódnicy i ciepłego swetra na mroźne wieczory?

Klasyczną, czarną spódnicę połączyłyśmy z pudrowo-różowym swetrem. Do tego wybrałyśmy czarne botki i czarne rajstopy. Brzmi nudnie? Pamiętajcie, że diabeł tkwi w szczegółach, więc warto do takiego zestawienia dopasować jakąś ozdobę. My nasz klasyczny zestaw przełamałyśmy kokardą. Aby dodać naszej stylizacji nuty romantyczności, włosy związałyśmy w warkoczyk. Wersja z upiętymi włosami także będzie trafiona 🙂

Dla Panów również przygotowałyśmy propozycję stroju. Klasyczna elegancja w wydaniu męskim podoba nam się najbardziej, dlatego wybrałyśmy białą koszulę,czarne spodnie oraz muszkę i szelki. Szelki nie każdemu mogą się podobać, ale my jesteśmy jak najbardziej na TAK!

Nasze dzisiejsze stylizacje są proste i klasyczne. Czarny jest na tyle uniwersalnym kolorem, że pasuje do wszystkiego.  Nie ma więc obawy, że nasza stylizacja będzie nietrafiona. Obok czarnego wybrałyśmy pudrowy róż, który chyba nigdy nam się nie znudzi, ale każda z Was może wybrać inny kolor.

A jaki jest Wasz ulubiony zestaw na randkę?

Continue Reading

Czerwono-białe inspiracje

Chociaż Święta już za nami, dalej udziela mi się świąteczny klimat. Za oknem pogoda nas nie rozpieszcza, dlatego najlepiej zrobi nam kubek gorącej czekolady lub kawy (jak kto woli) i pozwoli choć na chwilę się ogrzać i przywołać wspomnienia minionych Świąt.

Już dawno chodziły za mną biało-czerwone dekoracje. W tym roku nie udało mi się uniknąć kolorów wykreowanych przez Coca-Colę. 🙂 Ale czy wyobrażacie sobie Święta bez biało-czerwonego Świętego Mikołaja? Ja nie. 🙂 Dlatego moje dekoracje w tym roku były typowe, ale jakże świąteczne. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje biało-czerwone ozdoby.

A na koniec własnoręcznie wykonane ozdoby. Wykorzystałam wszystko to, co wpadło mi pod rękę: słoiki, trochę koronki i znalezione ozdoby z poprzedniego roku. Mam nadzieję, że choć trochę przypadną Wam do gustu. 🙂

Continue Reading

Początek…

Zapach cynamonu, zimowa herbata, rozpływająca się czekolada, wspólne spotkanie, zima za oknem, kartka papieru, ciepłe bułeczki, nowe sukienki, dużo nadziei, trzy osoby, dużo zapału, nieznana przyszłość, trzy dziewczyny, grube swetry, coś nieznanego, mróz za oknem, w tle rozbrzmiewająca muzyka, palące się świeczki, piżmowy zapach perfum, zamiłowanie do mody, brunetka, krok do przodu, nowa przyszłość, unoszący się zapach świeżo zaparzonej kawy, pogaduszki, kuchenny stół, coś nowego, pożyczone szpilki, dwie blondynki, kręcone włosy, diy, telefon na stole, białe paznokcie, śmiech, dobra zabawa

tysiące pomysłów w głowie..

pomysłu jak rozpocząć.. brak

no to zaczynamy 🙂

Continue Reading